REZERWACJE TELEFONICZNE
pon.-pt. 9-19   ok. 24 gr/min z VAT
801 00 31 26
z tel. kom.
79 254 22 00
24 362 39 96
wszystkie oferty | vouchery turystyczne | centrum prasowe | aktualności turystyczne | o nas | biura podróży | jak rezerwować | polityka prywatności | pomoc | kontakt
Kraj lub region:
Dojazd:
Wyjazd od:
  
Cena:
Powrót przed:
  
Kategoria:
Rodzaj:
Miejsce wyjazdu/wylotu:
Szukasz konkretnego hotelu?
wyszukiwanie
zaawansowane
Newsletter

Bądź na bieżąco

Newsletter pozwoli Ci otrzymywać informacje o nowych ofertach.

 


Jesteśmy członkiem:
National Geographic Society

 
Travelzone.pl => Promocje, okazje, przeceny
Tylko z Travelzone - parking przy lotnisku 50% TANIEJ
Ostatni wpis: 30.12.2012 13:00
Warunki promocji: 1. Oferta "parking przy lotnisku 50% taniej" dotyczy dowolnego lotniska w Polsce. 2. Travelzone pokrywa 50% kosztów parkingu ...
zobacz wpis
 
Fora dyskusyjne => !!!UWAGA!!!
Chcesz wyjechać za granicę? Sprawdź jakich dokumentów potrzebujesz!
Ostatni wpis: 30.06.2012 17:00
PASZPORT: - wazny jeszcze min. 6 miesiecy po dacie powrotu do Polski w przypadku wyjazdu do Egipt, Tunezja, Turcja, Maroko - wazny min. 3 miesiace ...
zobacz wpis
 
Fora dyskusyjne => Kontakty
Grecja - Kos - Iberostar Kipriotis Panorama Family
Ostatni wpis: 23.05.2012 08:29
Witam czy leci ktos na początku czerwca do kipriotis panorama aqualand ? Nasz wyjazd 9.06 Poznań 2 dorosłych i dziewczynka 10 lat:)
zobacz wpis
 
Fora dyskusyjne => Kontakty
Hotel Crovn Palace
Ostatni wpis: 17.05.2012 00:49
Leci ktoś 15-czerwca - 2012? Podobno hotel jest piękny. Jeśli ktos leci w tym terminie chętnie nawiąże kontakt.
zobacz wpis
 
Fora dyskusyjne => Tematy dowolne
Z jakim biurem wycieczki objazdowe?
Ostatni wpis: 16.05.2012 17:27
Hej, chcę jechać na dobrą wycieczkę objazdową. Myślę o Chorwacji lub Grecji. Przeglądałam oferty biur podróży, ale dalej mam problem z podjęciem ...
zobacz wpis
 
zobacz wszystkie tematy forum »
 
 
Hotel: Crystal Deluxe Resort & Spa
Bardzo zadbany hotel. Położony ok. 10 minut drogi od sklepików. Recepcja pomocna. W podziemiach dyskoteka, która nie przeszkadza osobom chcącym się ...
zobacz komentarz
 
Hotel: Georgioupolis Resort (d. Crispen Beach Resort)
Przyjemny hotel w spokojnej oklicy,ktory zmienil wlasciciela. Aktualnie hotel przystosowany jest do przyjmowania rodzin z dziecmi, tworzone sa mini ...
zobacz komentarz
 
Hotel: Georgioupolis Beach
Niewielki, zadbany hotelik dla osob poszukujacych ciszy i spokoju.
zobacz komentarz
 
Hotel: Rehana Sharm Resort (d. Prima Life)
Byłam w marcu 2012 r Było super polecam
zobacz komentarz
 
Hotel: Avra Imperial Beach Resort & Spa
Rewelacyjny hotel pod kazdym wzgledem, stylowy, elegancki, luksusowy dla bardzo wymagajacych klientow. Piekne pokoje,ogromny basen, niezwykle wysoki ...
zobacz komentarz
 
zobacz ranking hoteli »
 

Ranking hoteli

wróć do: wybór kraju
Afryka - Tunezja - Hammamet

Dalia

Hotel z basenem. Hotel z dostępem do piaszczystej plaży. Hotel z dostępem do zagospodarowanej plaży z leżakami i parasolami. Na terenie hotelu infrastruktura rekreacyjno-sportowa. Na terenie hotelu prowadzone są animacje. Plaża 250m od hotelu. Pokoje z klimatyzacją. Udogodnienia dla rodzin z dziećmi. 

Szukasz innego hotelu?
Położenie
Hotel położony w spokojnej okolicy, 3 km od turystycznego centrum miasta.

Hotel
Recepcja, kantor wymiany walut, bar, restauracja, kawiarnia mauretańska, programy animacyjne.

Pokoje
Standardowo wyposażone dwuosobowe pokoje z możliwością dwóch dostawek dla dzieci i jednej dostawki dla osoby dorosłej posiadają klimatyzację, łazienkę, telefon, możliwość wynajęcia telewizora (za dodatkową opłatą).

Plaża
Piaszczysta, 550 m od hotelu. Leżaki i parasole odpłatnie.

Wyżywienie
Śniadania kontynentalne i obiadokolacje (napoje dodatkowo płatne) serwowane w restauracji hotelowej (dwa lub trzy menu dziennie do wyboru).

Sport i rozrywka
Bezpłatnie: basen (leżaki i parasole odpłatnie). Odpłatnie: kort tenisowy, mini-golf, sauna, sporty wodne na plaży.

Dla dzieci
Brodzik dla dzieci.

Dalia
Afryka - Tunezja - Hammamet

Katalogowe zdjęcia hotelu:
Dalia DaliaDalia
Dalia
Dalia DaliaDalia
Dalia
Dalia DaliaDalia
Dalia
Dalia DaliaDalia
Dalia
Dalia DaliaDalia
Dalia
Galeria zdjęć turystów:
Dalia DaliaDalia
Dalia
Dalia Hotel DaliaDaliaDalia Kryty basen
Dalia
Dalia Widok z pokoju hotelowegoDaliaDalia
Dalia
 
Dodaj opinię o hotelu ...
Autor:
E-mail:
Adres e-mail nie jest publikowany w serwisie.
Komentarz:
dodaj więcej zdjęć
Zdjęcie 1
Opis zdjęcia: 
 
 
Rekomendacja Travelzone:
Do plaży faktycznie jest ok 700 m.
z regionu
 
Travelzone.pl => Klienci o nas
Rehana Sharm SSH - Egipt
Ostatni wpis: 17.11.2011 11:39
Bardzo sprawna rezerwacja w Travelzone, , bez kombinowania, polecam!
zobacz wpis
 
Travelzone.pl => Klienci o nas
Egipt wrzesien 2011
Ostatni wpis: 04.10.2011 18:08
wczasy bardzo udane, polecony przez Panstwa hotel wart kazdej zlotowki, szybko przeprowadzona rezerwacja - ...
zobacz wpis
 
Travelzone.pl => Klienci o nas
Wycieczka objazdowa - Rumunia
Ostatni wpis: 25.05.2011 18:18
W imieniu całej grupy uczestników chciałam Państwu podziękować za wspaniałą wycieczkę. Jeszcze raz bardzo ...
zobacz wpis
 
zobacz wszystkie tematy forum »
 
Oddano głosów: 51
Średnia ocena: 4,27
 Oficjalnie gwiazdek: 3
Wg touroperatorów: 3
Hotel3,73
Obsługa3,31
Wyżywienie3,04
Pokój3,81
Lokalizacja3,27
Rozrywka3,72
Komentarze użytkowników:
gość
OK - warto, polecam. Dobry standard za te cene.
Bodzio
Spoko hotel - polecam pobyt w nim!
gość
w hotelu Dalia byłam na przełomie sierpnia i września ,wyżywienie super zwłaszcza obiadokolacje,pokoje przyjemne, czyste,Baseny czyste,obsługa przemiła.Hotel godny polecenia dla osób lubiących spokój.
gość
Hotel bardzo przyjemny,położony w spokojnej okolicy,świetna obsługa i ekipa animatorów.Jedzenie nie monotonne tak jak to było w zeszłym roku.Fantastyczne show,widać że chłopaki bardzo się starają aby umilić nasz czas wieczorami.Pokoje bardzo duże,rezydentka bardzo sympatyczna.A co do Malu to świetnie mówi po polsku i nie jest wcale bezczelny tylko po prostu traktuje każdego bardzo sympatycznie,prawie jak rodzine,a to że niektórzy nie znają sie na żartach to ich problem.Świetny hotel z przemiłą obsługą,gdyby nie oni nie byłoby takiego klimatu w tym hotelu.Gorąco polecam Dalie!!!
gość
Witam. Dalia jest to zdecydowanie miejsce dla ludzi lubiących bierny wypoczynek. do dyskotek i centrum jest daleko. Bardzo nie podobało mi się zachowanie animatora Malo. ostrzegam przed nim wszystkich. ten chłopak jest bezczelny i wielu turystom działa na nerwy. od gości w hotelu próbował wyłudzac alkohol, papierosy. zdarzały się również szantaże. Malo pił piwo od turystów zanim trafiło ono na ich stół oraz bezczelnie podjadał im jedzenie z talerzy. czasami też robi różne przekręty z wycieczkami fakultatywnymi. proszę na niego uważac. poza tym reszta animatorów jest w porządku chociaż radziła bym żeby zbytnio się z nimi nie spoufalac. obsługa hotelowa jest bardzo kulturalna. kradzieże raczej się tam nie zdażają. co do insektów w pokojach na parterze zdarzają się karaluchy czy jakieś koniki polne. Podsumowując polecam ten hotel. Malo pił piwo od turystów zanim trafiło ono na ich stół. czasami też robi różne przekręty z wycieczkami fakultatywnymi. proszę na niego uważac. poza tym reszta animatorów jest w porządku chociaż radziła bym żeby zbytnio się z nimi nie spoufalac. obsługa hotelowa jest bardzo kulturalna. kradzieże raczej się tam nie zdażają. co do insektów w pokojach na parterze zdarzają się karaluchy czy jakieś koniki polne. Podsumowując polecam ten hotel.
gość
kiepski hotel.mały a w dodatku brudny,transfer z lotniska jest bardzo długi,a obsługa beznadziejna.w co drugim pokoju nie działa klimatyzacja,a te ceny co widze są zdecydowanie za wysokie w porównaniu do innych owiele lepszych hoteli.
gość
Zgadzam się z Olą w 100%!!
Ala
Nareszcie przeczytałam jakieś pozytywne opinie! Zgadzam się w 100%. Dodam tylko, że cały czas się coś działo. Mam nadzieję, że za rok tam powrócę :D
Ola Jakubiec
Na początku chciałabym zaznaczyć, że inaczej w hotelu jest w maju a inaczej w sezonie. Ja byłam w sezonie (wczoraj wróciłam) więc moja opinia jest świeża.

POŁOŻENIE:
- Restauracje/bary blisko hotelu. W Marco Polo można zjeść bardzo dobry obiad, natomiast Salon Herbaciany polecam jeżeli chodzi o desery.
- Odległość od plaży - można chodzić na skróty przez hotel Meditaranee (za pierwszym razem trzeba pokazać naszą kartę hotelową, później zapamiętują twarze), lub trasą okrężną, która na pewno jest dłuższa niż 450 m. Jeżeli ktoś narzeka, że hotel jest daleko od morza, to po prostu niech wybiera hotele położone bezpośrednio na plaży, a nie będzie narzekania. Ja nie chodziłam na plażę Dalii tylko hotelu Aziza, którą bardzo polecam - leżaki (normalne, wygodne) z materacami i parasolami za darmo.
- Możliwości komunikacyjne bardzo dobre. Po wyjściu z hotelu można od razu złapać taksówkę (są bardzo tanie, więc polecam), oprócz tego, kilka kroków dalej są przystanki autobusowe - autobusy również nie są drogie, ale ich minusem jest to, że nie zawsze trzymają się rozkładu jazdy.
- Oprócz tego na przeciwko hotelu znajdują się 3 duże sklepy, w których można znaleźć wszystko (w jednym można nawet upolować owoce, których jak mówi rezydentka, nie ma). Polecam, żeby w sklepach targować się - można nawet utargować 60%.

POKOJE:
- Z wielkości mojego pokoju byłam bardzo zadowolona, bo był ogromny. Wiem, że pokoje na piętrach były nieco mniejsze od tych na parterze. Oczywiście w pokojach od strony basenu, wieczorami nie jest cicho, więc jeżeli ktoś chciałby ciszę wieczorami, to polecam od razu zaznaczyć w recepcji, że chciałby pokój od strony ulicy na piętrze, lub na parterze.
- Czystość, codzienne sprzątanie. Nie miałam żadnych zastrzeżeń. Pani bardzo miła, poprosiło się ją o coś, a po chwili prośba była spełniona. Polecam zostawianie napiwku przed wyjazdem.
- Wyposażenie, łazienka. Wielki plus, że toaleta i łazienka są oddzielnie (i są nowoczesne), kuchnia ok (jest nawet palnik, więc można coś ugotować), mój materac był miękki. Nie mam uwag.

POSIŁKI:
W większości hoteli jest tak, że są ogromne stoły z mnóstwem jedzenia, że aż nie można się zdecydować. Ok, tylko, że to jedzenie jest bez smaku. TUTAJ natomiast jedzenie było wyśmienite, doprawione jak w domu, smaczne. Wolę trochę mniej jedzenia, ale żeby było smaczne - ogromny plus. Zmieniał się zestaw, starali się urozmaicać. Obsługa - raczej było tak, że zbierali talerze od razu jak ktoś skończył, a czasami, że ich nie zbierali (wtedy automatycznie brakowało talerzy dla następnych osób i było trzeba chwilę odczekać). Na śniadaniu czasami brakowało naleśników, więc albo trzeba było chwilę poczekać na dokładkę, albo się upomnieć - zawsze donosili. Jeżeli chodzi o desery na kolacji- to naprawdę, pyszne,dojrzałe owoce oraz smaczne ciasta.
Chciałam jeszcze zaznaczyć, że jedzenia nigdy nie brakowało. Tyle samo było o 7 na śniadaniu i tyle samo o 9.30, więc proszę się nie kierować opiniami z maja, bo nigdy nie brakuję i zawsze wszystko było świeże.

HOTEL:
Z animacji jestem BARDZO zadowolona! Wielki plus dla chłopaków: Slim, Malo, Lolo, Dali oraz Brain!! Jestem pod wrażeniem, że nie ukończyli żadnych specjalnych szkół aktorskich, a tak potrafią zabawić publiczność. Jeszcze w żadnym hotelu nie widziałam tak wspaniałych animatorów. Każde wieczorne show było udane, a najbardziej podobał mi się Michael Jackson Show - po prostu jak oryginał! Cały dzień od rana do wieczora wypełniali nam atrakcjami. Był m.in. - rozciąganie, wodny areobik, areobik, siatkówka, piłka nożna, piłka wodna, tańce nad basenem, gry zręcznościowe, tańce dziecięce, bingo oraz wieczorne show, po nim tańce, a następnie dyskoteki. Byli w hotelu od 10 rano do późnej nocy, więc pomiędzy tymi zajęciami również dużo się działo. Można było nabyć jeszcze od nich fantastyczne koszulki oraz płyty z piosenkami tanecznymi.
Jeżeli chodzi o obsługę to nie mam żadnych uwag, zawsze przy basenie krążył kelner, zamówiło się coś - po chwili było. Ceny nie były wysokie. Hotelowy sklepik również niczego sobie - można znaleźć w nim dużo, a ceny są takie same jak w normalnych sklepach tunezyjskich. Oprócz tego Pan bardzo chętnie wymienia pieniądze na dinary.
Udogodnienia dla dzieci były: można było dostać pokój z drugiej strony hotelu, gdzie panuję cisza, na stołówce były specjalne siedzenia dla maluchów, brodzik, wieczorami dziecięce tańce.
Z basenu jestem bardzo zadowolona, czysty i zadbany, a przede wszystkim duży. Z jednej strony było płytko, a z drugiej głębiej (2,30 m).
Chciałam jeszcze dodać, że muzyka była ciągle inna, zmieniana. Nie leciał cały czas ten sam zestaw piosenek (ktoś tak wcześniej napisał).

INNE:
Wycieczki, które proponuję biuro, są bardzo drogie. Animator Malo oraz jeszcze jeden chłopak, również sprzedają wycieczki, są identyczne z tymi, które sprzedaję biuro, a są tańsze. Więc polecam wykupowanie wycieczek od chłopaków, a nie z biura.
Jeszcze dodam, że Aymen (ratownik) jest bardzo sympatyczny i ładnie mówi po francusku, więc można z nim dużo porozmawiać.

Ogólne wrażenie: bardzo dobre. Wszystko było adekwatne do zapłaconej kwoty. Jeżeli będę znowu wybierała się do Tunezji, do hotelu ***, to na pewno będzie to Dalia! :-)
Radosna
Nie wiem czemu tak wiele osób marudzi! Moim zdaniem w hotelu nie było źle. Faktem jest, że w pierwszym dniu klima nie działała, ale jak tylko to zgłosiliśmy zaraz to naprawiono. Jedzenie? Względne - dało się przeżyć. Jedynie co mnie denerwowało to napoje, które były zbyt słodkie. Co do czystości muszę przyznać, jak na warunki tego kraju, jest dobrze. Może nie jest to idealna lśniąca biel jak w różnego rodzaju reklamach, ale nigdzie nie widziałam papierków, butelek itd. Ogólnie jest całkiem schludnie. Muszę przyznać, że naszych animatorów doceniłam wtedy, jak zobaczyłam tych z, podobno, tak wspaniałego hotel Mediterranean Beach. To co ujrzałam to masakra! Zero zainteresowania, zero rozrywek, a jak już są to chyba dla emerytów! Nasi radzili sobie naprawdę bardzo dobrze (choć przyznam, że czasem potrafili przesadzić). Szczególnie udanym spektaklem był, wspomniany wcześniej, Michael Jackson Show. Wycieczki? Polecam! Trafili się nam udani przewodnicy, zaś wrażenia są niezapomniane. Minusem jest rezydentka. Jest to osoba niekompetentna. Nie sprawdziła dokładnie o której godzinie mamy rozpoczęcie naszej wycieczki. Efektem było czekanie na resztę osób ponad 1 godzinę! Całość jednak oceniam pozytywnie.
gość
Hotel, jedzenie i plaza ok.
Ludzie chyba troche przesadzaja z tymi opiniami negatywnymi. Jesli ktos nastawia sie na leżenie w hotelu i ekskluzywne warunki to niech wybierze hotel z 4 gwiazdkami all inklusiv i potem nie narzeka.
Dalia jak na 3 gwiazdki jest ok. Dobre polozenie, blisko sklepiki i knajpki, do przystanku autobusowego niedaleko, mozna dojechac do centrum lub Nebul. Do plazy jakies 5 minut przez Hotel Mediteranea; woda bardzo ciepła i czysta, lezaczki na plazy wygodne do lezenia na plecach.
Bardzo polecam wyprawe na Sahare - przejazdżke jepami i wielbłądami, niezapomniane wrazenia i widoki.
Asia
Nie polecam tego hotelu. Moze cena adekwatna, aczkolwiek warunki naprawde slabe. Po pierwsze problemy z klimatyzacja. W nocy, kiedy cieplo bylo nie do wytrzymania kliamtyzacja byla praktycznie nie sprawna, zamiast zimnego powietrza wylatywaly jakies opary z ubikacji. A wiec lepszym rozwiazaniem bylo juz wyalczyc ja niz czuc ten smrod odchodow. Naprawde uciazliwa sprawa, gdy nie dziala wam klimatyzacja w pokojach. Po drugie sprzataczka. Ograniczala sie do ulozenia poscieli(bez strzepniecia z niej piasku), zmiany recznikow(jesli sie o to upomnialo) oraz powierzchownego zmiotniecia. NIe wyrzucala smieci, na lozku zawsze byl piasek, na podlodze zreszta tez, ogolnie lazienka brudna, i nieposcierane szafki. A gdy codziennie nie zostawialo sie jej 2 dolarow dziwnie sie na nas patrzyla. W pokojach nie ma TV, chociaz na zdjeciu w katalogu(sfotografowany byl dokladnie pokoj, ktory dostalismy) byl telewizor. W lazience odrazajaca i gnijaca cerata zawieszona obok wanny. Lepszym rzowiazaniem bylaby juz kabina. Basen dosc maly, brudny, plywaly w nim ciagle jakies syfy. Praktycznie nie dalo sie w nim polywac, bo caly dzien byl oblegany przez jakies dzieci grajace w pilke. Drugi basenik to malutki brodzik. W ofercie napisane jest, ze sa 2 baseny. Ten trzeci to kryty, obskurny, chyba nawet nieotwierany. A wiec suma suamrum jest tylko 1 i tak wiecznie zajety. Wyzywienie tez zostawia wiele do zyczenia. Na sniadanie codziennie bylo to samo. Czyli bagietka, jajka, maslo, dzem, mdle croissanty i co najbardziej denerwujace letnia woda. NIe mozna bylo zaparzyc herbaty ani kawy. Gdy sie to powiedzialo kelnerowi ten stwierdzal, ze termos jest zepsuty, Nic z tym nie robiono. Do picia byl sok o ohydnym smaku. Jak jakis cytrynowy plyn do szorowania. Sama chemia. Wiec nie bylo nawet co wypic na sniadanie. Na obiadokolacje trzeba bylo czekac do 19. Pewnie w ten sposob chcieli zmusic klientow do chodzneia w miedzyczasie do pobliskiej pizzeri, ktora nalezala do wlasciciela hotelu. W efekcie o 19 tworzyly sie ogromne kolejki do nalozenia sobie obiadu. Stalo sie nawet po 15 min. Prosze sobie wyobrazic jak ten czas sie przedluzal, gdy bylo sie tak wyglodzonym. 10 godzinny odstep miedzy sniadaniem a obiadokolacja. Oczywiscie na miejsca tez trzeba bylo sie rzucac. Bo jak przyszlo sie troche za pozno to zostawaly jakies przy drzwiach do wejscia zamiast na dworze. Picia nie bylo, trzeba bylo kupowac 3 razy drozsza wode u kelnera. Deser zawsze ten sam: arbuz albo melon. Do plazy daleko ok. 10 min drogi. Trzeba bylo zawsze przechodzic przez hotel Mediterranean Beach, stukrotnie lepszy, z przepieknym ogrodem, ktorego w ogole bylo brak w Dalii. Z ich plazy tez nie mozna bylo korzystac, pozstawala tylko jakas waska i biedna, ze starymi plastikowymi lezakami. Ogolnei Hammamet bardzo ladne maisto, tanie taksowki, zadbane, ale nie polecam Dalii.
bandita
Przede wszystkim pisanie ,że hotel został oddany w 2004 roku jest wielkim nieporozumieniem.Hotel został wybudowany w 1973 roku a wyremontowany w 1993.ŁAZIENKI pozostawiają wiele do zyczenia.Jedyne co mogę zaliczyć na plus to wielkośc pokoi.Myślę,że znacznie lepiej pojechac do tego hotelu w sezonie.Ja byłem po sezonie i praktycznie nic się tam nie działo.Hotel idealny dla emerytów,renciarzy i matek z dziećmi.
Sylka
Hotel niezaduży, także mozna spokojnie odpocząć, choć rzadko korzystaliśmy z basenu to mozna było w nim spokojnie popływać nie było tłoku tak samo przy basenie zawsze można było znaleśc puste leżaki. My kąpiele zażywaliśmy w morzu, które było rewelacyjnie ciepłe, na plaże droga bardzo przyjemna i wcale bym niepowiedziała, ze jest daleko (Ci narzekający to chyba staruszkowie którzy mają po 90lat) a jak się komuś niepodobają leżaki na plaży Dalii to wcale nie musi z nich korzytać, my tak robilśmy (leżeliśmy na plaży innego hotelu i było super - troche sprytu Drodzy Pańsatwo). Co do śniadań to się zgadza są monotonne ale da się przeżyć -ja jadłam przez 2 tyg. naleśniki i było ok.Obidokolacje super - zawsze wchodziliśmy najedzeni. Mam jedynie zastrzeżenia do zachowania Czechów cos okropnego, zachowywali się jakby nigdy niejedli lub bali się że im zabraknie (nakładali na talerze wszystko co popadnie a póżniej wszystko zostawało) Ogólne wrażenia z pobytu bardzo pozytywne, za te pieniądze polecam ten hotel.
Marta
Hotel mały i kameralny . Basen odkryty fajny,można nawet na główkę poskakać za to basen kryty malutki jak nie wiem co.Jak są w nim trzy osoby to już tłok!! Na dodatek max.głębokość to 1,45. Jedzenie kiepskie!!Wiecznie to samo( serki topione,arbuzy,sałatki z jakiś resztek, frytki i bliżej nieokreślona zupka). Animatorzy to amatorzy i tyle.Muza ryczy przez cały dzień i to wiecznie ta sama!!!! A ODLEGŁOŚĆ OD PLAŻY NIE WYNOSI 250 M ALE 800 M !!!!!!!! W upał można było paść po drodze!! Jedynie wycieczki były EXTRA a ta na Saharę to BAJKA!!!!Jeśli ktoś jest nastawiony na zwiedzanie to może jechać do Hotelu Dakia !!!
wielblondo
To co pisze pracownik, który tam był to jakaś bzdura. Jedzenie wciąż to samo, słodkie do tego stopnia, że można się yhm. Sam hotel miły w odbiorze, natomiast nie taki nowy jak napisano, może otwarty w 2004 roku ale stał zamknięty z 5 lat chyba. Do plaży kawałek drogi (10 min). Przestronne pokoje, jednak słabo wyposażone. Basen głęboki, 20m długości. Animatorzy dość dobrze organizują czas spędzony w hotelu. POlecam dla mało wymagających i sugeruje przygotować się na niezbyt satysfakcjonujące jedzenie.
mistrz
Hotel mały ale przestronny co jest zdecydowanie jego plusem.Wszystko generalnie jest ok z wyjatkiem tej plaży a dokladniej odległosci...to 250 m to jest w lini prostej a rzeczywista odleglosc to ok 800m-nie jest tam tłoczno w miare czysto i woda bardzo fajna-idealne miejsce dla dzieci.Jesli chodzi o posiłki to sniadania sa faktycznie nieurozmaicone-cale 2 tyg mieliśmy to samo ale nie jest źle, obiadokolacje to rewelacja-codziennie cos innego i bardzo smaczne.Panie sprzataczki bez względu czy dostana napiwek czy nie zawsze sparzatają tak samo-tylko środek pokoju:).Klimatyzacja działa bez zastrzeżen.Największym zaskoczeniem byli animatorzy-super chłopaki, solidni i bardzo kompetentni.Codziennie urozmaicali nam pobyt roznymi zabawami przy czym nie byli natrętni-wielki plus za to! Pani rezydentka bardzo miła i pomocna choc mogłaby częściej odwiedzać hotel. Polecamy ten hotel ludziom którzy chcą za niewielkie pieniądze wypocząć w przyzwoitym miejscu.
Kasia
Wrażenia z pobytu w Tunezji mieszane. Hotel �Dalia�*** zasługuje na **. Głównym powodem nie do przyjęcia była bardzo oszczędnie dawkowana klimatyzacja. A przy lipcowych upałach było to bardzo ucišżliwe, zwłaszcza w nocy. Na pochwałę zasługujš animatorzy oferujšcy nam rozrywkę od rana do nocy. Chłopcy dali z siebie wszystko i to oni wła�nie sprawili, że wspomnienia sš miłe.
Globus
Biorąc pod uwagę cenę i standard (tunezyjskie 3 gwiazdki) ocena wypada nie najgorzej. Pokoje sprzątane są codziennie ale bardzo niedokładnie - sprzątaczki opróżniają kosze na śmieci, przecierają "na mokro" tylko środek pokoju nie zaglądając do rogów, ścielą łóżka - cały rytuał zajmuje im niecałe 2 minut. Leżaki przy basenie i na plaży są bezpłatne ale te ostatnie są archaiczne i bardzo niewygodne - przypominają "korytka". Bardziej polecam wylegiwanie się na ręczniku lub kocu, po pierwsze wygodniej niż w korytkach a po drugie nad samym brzegiem morza jest chłodniej przez co przyjemniej niż między parasolami, leżakami i masą ludzi. No chyba że dla kogoś leżenie na kocu czy ręczniku jest wielką ujmą ale my wybraliśmy właśnie ten sposób "plażowania" i serdecznie polecam!!! Co do posiłków na śniadania zawsze to samo czyli pieczywo, dżem, masło, serek topiony, nieśmiertelne jajka, arbuz i melon, czasem naleśniki oraz wędlina (ale trzeba raczej na nie polować). Oprócz tego kawa, mleko, herbata, kakao, płatki. Soki przeraźliwie słodkie (ale z tego co zauważyliśmy w Tunezji to jest chyba normalne). Kolacje już bardziej urozmaicone zawsze mięso, choć czasami straszą głowy ryb (nie lubię jeść czegoś co na mnie patrzy). Ryż, zapiekane ziemniaki lub frytki, sałatki smaczne ale zawsze te same, owoce, czasme ciasto ale to też trzeba trafić na dobrą porę. Czasami trzeba było czekać na talerze, filiżanki, sztućce, kelnerzy z reguły na wyraźną prośbę uzupełniali braki. Właśnie kelnerzy są najsłabszym punktem tego hotelu moim zdaniem, szczególnie jeden o imieniu Riadh - łątwo go poznać obsługuje taras i strasznie "buja się na boki" - niejeden hiphopowiec mógłby się od niego uczyć tego fachu. Wspomniany Riadh wyprosił nas z tarasu gdyż nie chcieliśmy kupić nic do picia a tylko posiedzieć i obejrzeć wieczorne teoretycznie bezpłatne!!! animacje. Po naszej zdecydowanej odmowie straszył nas dyrektorem hotelu!!! i żądał podania numeru pokoju!!! Po naszej interwencji u rezydentki i zgłoszeniu do dyrekcji hotelu kelner iten gnorował nas, nie zbierał z naszego stolika talerzy itp. Zapomniał chyba że to on jest dla gości a nie goście dla niego;-) Podejrzewam że faktycznie szef nakazał mu mówić ludziom że napoje są obligatoryjne jeżeli ktoś chce posiedziećna tarasie ale skoro ktoś zdecydowanie odmawia powinien chyba przeprosić i odejśća nie atakować i straszyć menadżerem! Takie widać są uroki "kultury" tunezyjskiej. Animatorzy zasługują na zdecydowanie lepszą ocenę choć dopiero gdy szef krążył po hotelu rzetelniej wykonywali swoje obowiązki. Odległość do plaży to około 750-800 metrów a nie 250-350 jak podają katalogi no chyba że dysponujemy śmigłowcem i przelecimy nad hotelami oddzielającymi Dalię od plaży. Przejść przez ich teren nie można chyba że będziemy udawać turystów niemieckich, tych polskojęzycznych pracownicy innych hoteli zawracają. W otoczeniu jest wiele sklepów (znależliśmy tylko jeden w którym na każdym towarze sa podane ceny - polecam!!!)(koło restauracji Marco Polo) i restauracji.
Stasia
Hotel kiepski
Jedzenie bardzo nieurozmaicone
Do plaży daleko, plaża brudna

Raczej nie polecam!
And
W minioną środę wróciłem z Tunezji, z hotelu Dalia, dlatego chciałbym się podzielić moimi spostrzeżeniami na temat tego hotelu i całego wyjazdu.

PLAŻA
Według BP odległość na plażę wynosi 350m, tutaj podali, że 250m. Odległość ta jest znacznie zaniżona, chyba nawet w linii prostej jest dalej. W rzeczywistości jest 850m; rezydentka twierdziła na spotkaniu informacyjnym, że 700m. Zapytana, dlaczego w katalogu podano mniej, stwierdziła spryciula, że gdy drukowano katalog, miała być możliwość przechodzenia przez inny hotel, ale jego właściciel się z tego wycofał. A my udajemy, że wierzymy.
Problem polega na tym, że trzeba obejść hotele, które wybudowane są nad samym morzem - trzeba nadłożyć kawał drogi idąc najpierw drogą wzdłuż morza, a potem wracając brzegiem do plaży hotelowej.
UWAGA - WAŻNE! Jak dojść na plażę hotelu Dalia?
Opierając się tylko na wskazówkach rezydentki jest to bardzo trudne, nam udało się to trochę przypadkowo, głównie dlatego, że wcześniej czytaliśmy o słynnych „korytkach”. Rozmawialiśmy natomiast z kilkoma osobami, którym się to w ogóle nie udało i przez cały pobyt chodziły na plażę płatną, myśląc, że innej nie ma.
Aby dojść na plażę, trzeba wyjść z hotelu przez główną bramę, skręcić w PRAWO i zaraz, jak kończy się hotel, na dużym skrzyżowaniu (którego rezydentka twierdziła, że wcale nie ma!) znów w PRAWO. Teraz cały czas PROSTO, aż do mostka nad wyschniętą rzeką i za mostkiem w LEWO, do plaży. To jeszcze nie jest jednak plaża Dalii, tam leżaki są płatne (ok. 5 dinarów/dzień). Teraz musimy znów skręcić w lewo i iść brzegiem aż do miejsca, gdzie nie będzie leżaków, a słynne korytka, czyli wygięte (czytaj: wyprofilowane) płyty plastikowe, leżące na piasku. O tym jednak rezydentka już nie wspomniała.
Na plaży oprócz korytek mamy do dyspozycji parasole ze słomy (16) i krzesełka z siatki na plastikowej ramie. Wszystkiego jest mało i w kiepskim stanie, za to za darmo :)
Drogę na plażę można próbować sobie skracać przechodząc przez inny hotel, ale to ryzykowne, bo przy wejściu i wyjściu zawsze siedzi jakiś „cieć” i bywa, że turyści są zawracani nawet na końcu drogi. Podobno najlepiej wtedy udawać Niemców...

POKOJE
Standardowo wyposażone: charakterystyczne dla Tunezji łóżka - materace na betonowym postumencie, stoliki nocne - betonowe półki przytwierdzone do ścian, toaletka o podobnej konstrukcji. Klimatyzacja w pokojach jak najbardziej jest - pan, który pisał, że jest to tylko nawiew musiał mieć albo uszkodzony klimatyzator, albo pomylił go z okapem w kuchni. Oprócz tego oddzielna łazienka i WC, a także aneks kuchenny - kilka szafek, zlew, nie ma lodówki, za to jest kuchenka elektryczna - niestety mimo, że podłączona pod blatem do drutów wystających ze ściany, to nie działała ani w naszym pokoju, ani w trzech innych.
Niektórzy zachwycali się tutaj widokiem na basen. Od razu widać, że mieli jednak pokój od innej strony. O tym, gdzie będziecie mieszkać i tak wcześniej decyduje recepcja, ale jeśli dostaniecie pokój właśnie od strony basenu, to o wysypianiu się możecie praktycznie zapomnieć. Niemal przez cały dzień, od 10 rano, do późna w nocy nad basenem ryczy muzyka. I to nie gdzieś tam cicho w tle, ale na cały regulator. Momentami, żeby się porozumieć, trzeba do siebie krzyczeć. Zamknięcie okien też nic nie daje, bo są one drewniane, nie plastikowe, więc w ogóle hałasu nie tłumią. Najgorzej jest w czasie wieczornych animacji, bo wtedy animatorzy puszczają muzykę tak głośno, jak tylko pozwolił na to producent sprzętu. Po animacjach jest jeszcze dyskoteka, która kończy się zazwyczaj ok. 1:00, chociaż niemal nigdy nikt nie tańczył, a siedziały 3-4 osoby, to muzyka grała zawsze do końca. Przez to praktycznie do samego końca pobytu nie udało mi się odespać nocnego lotu z Polski. I nieważne, że akurat następnego dnia jedziesz na wycieczkę i musisz wcześniej wstać, czy po prostu lubisz wcześnie wstawać i wydawałoby się, że będąc na urlopie masz jak najbardziej prawo do tego, żeby się wyspać wtedy, kiedy chcesz...

SPRZĄTANIE POKOJÓW
Bardzo powierzchowne; wymiana ręczników jest codziennie, ale są one od razu prane, dlatego sprzątaczka zabiera brudne ok. 9:00-9:30, a wyprane przynosi dopiero w czasie sprzątania - 12:00-14:00, więc jeśli chcecie mieć się, czym wytrzeć w tym czasie, najlepiej schować jeden ręcznik do szafy (na balkonie nie, bo sprzątaczki są sprytne i tam też szukają :D).
Mydło było w łazience tylko pierwszego dnia (2 kostki) i kiedy się skończyło i zostawiliśmy puste opakowanie na umywalce, sprzątaczka je zabrała, ale nowego już nie dała. Zdaniem rezydentki w hotelu *** mydło się nie należy i trzeba było przywieźć swoje z Polski!!! Jest to bzdura, mydło dostaje się nawet w hotelu **, jak się poprosi sprzątaczkę, to ona da, ale trzeba ją „złapać”.
Wymiana pościeli była dopiero w połowie 2. tygodnia, po 3 interwencjach w recepcji. Wg. Rezydentki też się w ogóle nie należy...

KRADZIERZE
Nie zdarzają się. Sejf nie jest konieczny. Absolutnie nic nie zginęło, ani aparat fotograficzny zostawiony na szafce, ani pieniądze „przypadkowo” pozostawione na toaletce (przypadkowo, żeby się przekonać, czy pani pokojowa je zabierze). Te pięć kradzieży, o których mówi rezydentka reklamując sejfy w hotelu, to jeśli się dopytać o szczegóły, wcale nie były kradzieżami, a zagubieniami. Jeśli coś ukradziono, to nie z hotelu, a z plaży.

POSIŁKI
Na stołówce wiecznie czegoś brakuje: talerzy, sztućców, szklanek, filiżanek, poszczególnych potraw... Kelnerzy trzęsą całą stołówką, decydują o godzinach jej otwarcia, np. chociaż obiadokolacja jest do 21:30, to najczęściej już przed 21:00 zamykali drzwi, sprzątali nakrycia i nakrywali już do śniadania.
Śniadania
Właściwie „kontynentalne plus”. Codziennie jest dokładnie to samo: bagietki (chyba nie będę mógł na nie spojrzeć przez najbliższe pół roku...), masło i dżem. Do tego są raz serki topione, a raz „mielonka”, w pierwszym tygodniu te pierwsze były rano, a mielonka dopiero po 8:00, później się to zmieniło. Teoretycznie są również naleśniki, ale dopiero po 8:00, chociaż śniadanie jest od 6:30. W praktyce również ich nie ma i zawsze trzeba czekać, potem kelner wyrzuca np. 2-3 mimo, że w kolejce czeka 10 osób i wszystkie zabiera pierwsza osoba. W zakrytych naczyniach jest tylko brudna woda! Proszę nie sądzić, że wcześniej coś było, tylko Państwo się na to nie załapali.
Jest tylko jeden dzień w tygodniu, gdy niczego nie brakuje - w środy, przed godź. 9:00, bo wtedy nasza rezydentka przychodzi z „niezapowiedzianą” kontrolą, a przy okazji na darmowe śniadanko.
Obiadokolacje
Menu jest tak samo nudne, jak na śniadaniach. Codziennie jest to samo: ryż, sos pomidorowy, makaron z sosem, frytki, zupa o bliżej nieokreślonym smaku - chyba szczypiorkowa, jakieś mięso 3 rodzaje sałatek, czasem kuskus. Moim zdaniem jedzenie nie było zbyt dobre, a naprawdę w tej kwestii nie wybrzydzam ;))))) Napoje są oczywiście dodatkowo płatne, ale znajomi opowiadali nam, że ceny są zupełnie przypadkowe, raz 1,5 dinara, raz 4...
Warto na obiadokolacje chodzić o 20:00. Nie ma już wtedy tłumów, za to pojawiają się owoce, a czasem nawet ciasto (o 19-19:30 nigdy ich nie było). Poza tym wszystko jest dokładnie to samo.
W dniu wyjazdu jest lunch, jako rekompensata za obiadokolację, której nie zjedliśmy pierwszego dnia, z racji późnego przylotu. Rekompensata to żadna, bo do jedzenia jest pół bagietki z wymieszanymi warzywami w środku (pomidor, ogórek, cebula). Należy się też herbata, ale jeśli nikt się nie upomni, to jej nie będzie. Po pierwszym tygodniu rezydentka umówiła się z jedną z wyjeżdżających turystek, że jeśli herbaty nie będzie, to żeby ta do niej zadzwoniła i ona załatwi sprawę. U nas nie powiedziała ani słowa i oczywiście herbaty nie było. Zapytana o to stwierdziła, że w zasadzie, to się należy, ale nie musi być...

REZYDENTKA
Kiedy czytaliśmy przed wyjazdem tutaj opinie na jej temat, mieliśmy ogromną nadzieję, że może BP zdecydowała się jednak w trakcie sezonu zmienić ją na osobę ciut bardziej kompetentną. Niestety okazało się, że funkcję tę dalej piastuje niejaka Ewa G. i już po kilku dniach zorientowaliśmy się, że to wszystko, co piszą o niej turyści, to prawda.
Z przykrością stwierdzam, że jest to osoba NIEKOMPETENTNA, NIEUPRZEJMA, a wręcz niegrzeczna, za to pewna siebie. Plecie, co jej ślina na język przyniesie, kiedy się jej wytknie błąd, nigdy się do tego nie przyznaje, tylko twierdzi, że tak wcale nie mówiła.
Informacje, które podaje są niewiarygodne, często niesprawdzone. Tylko w kwestii autobusów - na spotkaniu informacyjnym mówiła, że bilet do mediny kosztuje ok. 500 milimów, dzień później, że 800, a w rzeczywistości było 430. Najpierw twierdziła, że aby jechać do mediny trzeba przejść na drugą stronę na ulicy na przystanek, a do Nabeul - nie. Następnego dnia mówiła dokładnie odwrotnie, ale do błędu oczywiście się nie przyznała. Twierdziła również, że wodę z kranu można w hotelu Dalia spokojnie pić po przegotowaniu, bo jest ona słodka, a nie odsalana, a wystarczyło raz spróbować, żeby stwierdzić, że jest ona zwyczajnie słona. Ponoć mieszkała w tym hotelu przez 3 miesiące...
Próba zgłoszenia rezydentce więcej niż jednego problemu wywołuje u niej napad złości i chęć natychmiastowej zmiany tematu, a jeśli jest to niemożliwe, oddalenia się.

ANIMACJE
Te wieczorne są naprawdę bardzo mizerne. Przez tydzień cztery razy był kabaret - są to takie krótkie skecze (nieme scenki), odgrywane przez hotelowych animatorów. W większości są one mało śmieszne i często wulgarne. Nie można powiedzieć, żeby się nie wysilali, bo rzeczywiście się starają, przebierają w różne stroje, ale nie jest to po prostu ciekawe. Zazwyczaj było tak, że na widowni siedziała garstka osób (koło 10), podczas, gdy w hotelu było ponad 150 gości. Jeszcze głupsze były wybory miss Dalia, a w drugim tygodniu również mistera i pary. Godny polecenia był natomiast sobotni fakir show, z różnymi sztuczkami z leżeniem na szkle, gwoździach, szablach itp. Wtedy przyszło rzeczywiście sporo osób. Fakirami byli oczywiście również hotelowi animatorzy. Jeszcze więcej widzów zgromadził niedzielny Michael Jackson Show. W znanego piosenkarza wcielił się oczywiście jeden z animatorów, można było sądzić, że będzie to równie głupie, jak kabarety, ale rzeczywiście było świetnie przygotowane i przyciągnęło tłumy. Niestety w drugim tygodniu zostało to zastąpione przez wybory pary hotelu...
Generalnie można powiedzieć jednak, że wiele hałasu o nic, bo muzyka grała przez cały czas na cały regulator, mimo, że praktycznie nikt nie tańczył, a w imprezie uczestniczyło zaledwie kilka osób.
W dzień również animatorzy organizują zabawy. Są gry w piłkę wodną, gimnastyka w wodzie i na lądzie, mini-golf, bulle (francuska gra w kule) i inne. Wszystko (poza wieczorną grą w bingo (2 dinary) jest bezpłatne). Pomiędzy zabawami animatorzy też „rozweselają” gości, baaaaardzo wyszukanymi żartami, jak obmacywanie pań, czy siadanie im na kolanach. To już pozostawię bez komentarza.

WYCIECZKI
My wybraliśmy się na wycieczkę do Tunisu, od p. rezydentki. Naprawdę warto, polecam :D Pilotką była na tej wycieczce „niejaka p. Waleria”, o której ktoś pisał niżej, że jest bardzo słabym przewodnikiem. Absolutnie nie mogę się z tą opinią zgodzić, bo pani Valeria była chyba jedyną osobą reprezentującą w Tunezji BP, naprawdę godną zaufania. Niezwykle sympatyczna, uprzejma, pogodna, chętna do pomocy i do tego bardzo ciekawie opowiadała. A to, że zdarzały jej się jakieś drobne błędy językowe, to myślę, że można jej w pełni wybaczyć, z racji tego, że mieszka już od lat na stałe w Tunezji. A dzięki temu przynajmniej zna kraj „od podszewki” (pozdrawiam!)
Na wycieczce tej zwiedza się najpierw muzeum narodowe z mozaikami, później położone na wzgórzu biało-niebieskie miasteczko Sidi bou said, zwane „małym Santorynem”. Naprawdę bardzo urokliwe, warto dodatkowo zwiedzić muzeum - lokalny dom, szczególnie dla pięknych widoków, jakie roztaczają się ze znajdujących się na dachu tarasów widokowych. Szkoda tylko, że na to miasteczko przeznaczono tak niewiele czasu. Kolejnym punktem są ruiny Kartaginy, gdzie zwiedza się ruiny rzymskich łaźni. Należy jednak pamiętać o bezwzględnym zakazie fotografowania białego muru i tego, co się znajduje za nim, gdyż jest to przestępstwem. Później jest lunch (niestety jeszcze skromniejszy niż kolacje w Dalii...), a na koniec czas wolny w centrum Tunisu, przy medinie i Alei Francuskiej, wzorowanej na paryskich Polach Elizejskich.
Z innych wycieczek wybraliśmy się jeszcze od pana z hotelu na przejażdżkę wielbłądami w góry. Cena 35 dinarów, ale utargowaliśmy na 25. Było rzeczywiście fajnie, bo była to prawdziwa „wyprawa”, a nie tylko rundka wokół podwórka. Rezydentka ma jednak chyba podpisaną umowę z drugim panem, od quadów, bo jego promuje i poleca, a wielbłądy zdecydowanie odradza. Quadami, to ja bym się owszem i przejechał, ale nie po lesie, a po pustynie (można skorzystać w czasie wycieczki na Saharę, za dodatkową opłatą).

KOMUNIKACJA
Z hotelu Dalia można wybrać się samodzielnie na wycieczki po najbliższej okolicy. Taksówek rzeczywiście jest pełno, ale żeby były one takie bardzo tanie, jak twierdzą niektórzy, to już bym nie powiedział. Zresztą prawdziwy turysta nie wozi się taksówkami, a korzysta z bardziej lokalnych środków transportu ;))) Najwygodniejszym z nich jest autobus (linia 115), zwłaszcza, że przystanek znajduje się jakieś 2 minuty drogi od hotelu. Aby do niego dojść, należy wyjść przez bramę z hotelu i skręcić w lewo, i dojść do głównej ulicy. Tu są dwa oznakowane przystanki, z których możemy dojechać do:
- mediny - należy przejść na drugą stronę ulicy, tam gdzie nie ma wiaty. Bilet kosztuje 430 milimów, wysiada się na 3-5 przystanku (liczba za każdym razem różna) - na przystanku powrotnym, po drugiej stronie ulicy zawsze stoją taksówki, jest też murowana wiata, wykładana kafelkami. Dalej należy iść prosto i dojdziemy do otoczonej murem obronnym mediny. Jeśli nawet nie zorientują się Państwo, gdzie wysiąść, to też nie ma problemu, później autobus skręci w prawo i będzie jechał wzdłuż morza, wtedy wysiadamy po prostu na najbliższym przystanku i wracamy wzdłuż morza. Do autobusu wsiada się zawsze tylnymi drzwiami gdzie kupuje się bilet, jakie kierunek podajemy Medina (Hammamet)
- Hammametu – Yasmine - jedzie się tak, jak do mediny, tylko dalej. Bilet kosztuje 860 milimów i jako kierunek podajemy Yasmine (lub Hammamet Sud). Należy wysiąść na rondzie, gdzie znajduje się budynek z dużym napisem Blue Ice i potem pójść prosto, do portu i na bulwar 7. listopada, gdzie znajdują się drogie, 5-gwiazdkowe hotele. Jeśli nie zauważą Państwo napisu Blue Ice, to można pojechać trochę dalej i wysiąść przy słoniach - to jest właśnie ta nowa „medina”, a stamtąd można sobie dojść nad morze i do portu. Jechać do końca, jak radziła rezydentka, nie ma sensu, bo tam nic ciekawego nie znajdziemy.
- Nabeul - wsiadamy tam, gdzie jest wiata (nie przechodząc na drugą stronę ulicy) - można pojechać na targ. Wysiada się przy wielkiej misie z pomarańczami, jak radziła rezydentka - za tłumem. Nie sprawdzaliśmy.
Chcąc wrócić do hotelu podajemy bileterowi jako kierunek MRAZKA - to jest właśnie ten przystanek przy Dalii.

INTERNET
Od. p. rezydentki niestety nie dowiedzieliśmy się, gdzie jest jakaś kawiarenka. Udało nam się jednak zlokalizować aż dwie, w pobliżu mediny. Prędkość była jednak „porażająco” niska, więc niewiele udało nam się zrobić. Cena: 2 dinary za godzinę, kawiarenki oznakowane są fioletowymi tablicami, informującymi o publicznym Internecie. Nie będę teraz już opisywał, jak je znaleźć, bo głowę daję, że i tak nikt nie zapamięta ;)) Jeśli ktoś chce, mogę wytłumaczyć indywidualnie.
Rozczarowana
Wybraliśmy się do Dalii na dwa tygodnie. Było fajnie, gdyby nie pewne minusy hotelu:
Największym minusem jest jedzenie. Hotel polecam amatorom jajek na twardo i pomidorów-tego na śniadaniu pod dostatkiem.Dla urozmaicenia serek topiony i mortadela (jesli liczycie na inną wędlinę-przestańcie)-te dwa produkty rzadko pojawiają się razem, albo albo. No i trzeba gonić kucharza, bo często leniowi nie chce się ruszyć do lodówki i jedyne co usłyszycie to ,,finish", ale jak sie postawicie to z łaską, ale doniesie. Choć były dni, że niektórzy zdesperowani goście wychodzi ze śniadania do sklepu i sami sobie kupowali serek lub inne dodatki, bo nie było.-PARANOJA. Do tego naleśniki, które donoszą po 10 sztuk, więc jeśli będzie was więcej, poczekacie koło 20minut. Całość uzupełnia marmolada i arbuz. Przez dwa tygodnie nie pojawiło się nic innego!!!
Obiadokolacja nieco lepsza, z naciskiem na nieco. Obrzydną wam frytki i makaron (podawany z przecierem pomidorowym, bo ciężko nazwać to było sosem). Mięsa w porządku, ale na surówki patrzcie krytycznie--rzadko grzeszą świeżością.
Obsługa-
Jeśli nie traficie na dobry moment to przyjdzie wam czekać w kolejce po talerze i sztućce. Wygląda na to że nasi poprzednicy wytłukli połowę zastawy- (jeśli rzucali nimi w kelnerów to chwała im!!). Łyżeczki do kawy tylko na indywidualne życzenie.
Napoje do kolacji extra, nie jest drogo więc luz, ale można wyjść z siebie, kiedy zamówione napoje dostajecie pod koniec deseru, jakieś 25 minut po ich zamówieniu( kelner ma do przejścia po nie jakieś 15 metrów). Czasem całkiem zapominają.
Panie sprzątaczki-potrafią fajnie ścielić łóżka i to tyle. Do podłogi się nie zbliżają, więc ile piasku sobie naniesiecie tyle będzie miec do końca pobytu, chyba że sami sobie posprzątacie, pani dorzuci wam ewentualnie garść swoich kruczoczarnych włosów (w pokojach na podłodze są białe kafelki więc widać wszystko).
Plus dla animatorów- chłopcy się naprawde starają- waterpolo, aerobik, tańce, bingo, kabaret...
Plaża-
daleko, w katalogach 350 m, w rzeczywistości jakieś 800m,bo przez Hotel Palm Beach już nie pozwalaja przechodzić, ale pewnym krokiem można ,,myknąć" przez Oasis, na razie przymykali oko.
Plaża hotelowa( Dalia ma swój kawałek) jest trochę mała, ok 15 parasoli z 30 leżakami, po 11 może nie być miejsca. Wbrew temu co piszą w katalogach, goście już nie płacą extra za leżaki. Jest i ,,ochroniarz", które zerknie na rzeczy kiedy będziecie w wodzie.
Piasek troche brudny, głównie setki porzuconych petów- ale to już turyści. Woda extra, czysta i ciepła, z łagodnym piaszczystym dnem. Mnóstwo atrakcji- windsurfing, skutery, rowerki, mini katamarany, banany itd, można polatać na spadochronie za motorówką-niezapomniane wrażenie.
Extra-
W hotelu można wykupić dodatkowe wycieczki:
-quady-polecam -2 godziny szaleństwa w lesie
-wielbłądy-również ok, nieco wolniej ale wrażeń dostarczają super widoki
-rejs statkiem pirackim-dobry pomysł jeśli chcecie mieć dzień oddechu-w sumie z dojazdem 6 godzin, z tego 4 na morzu+
Marta i Wojtek
Właśnie dziś wróciliśmy z Tunezji. Nie polecamy tego miejsca. Nie należymy do wymagajacych turystów, ale to co tam zastaliśmy jest nie najlepsze. To był nasz drugi wyjazd do Tunezji i też w 3 gwiazdkowym hotelu ale hotel La safir to niebo w porównaniu z dalią. Tu obsługa była tragiczna, nie lubie kiedy kelner wyżuca mnie z wieczorku bo nie kupuje drinka, oraz nie nawykłam aby kelnerzy wąchając co pije wkładaja mi nochal do szklanki. Kiedy kupiłam sobie fante w hotelowym barze podszedł do mnie kelner i bardzo chciał sprawdzić czy w między czasie nie dolałam sobie wódki. Jeżeli chcieli byście wieczorem na leżakach przed hotelem wypić sobie coś procentowego przywiezionego z kraju, zostaniecie wyżuceni do pokoju. Uwaga! Z basenu można korzystać tylko do godz. 18.00 bo o tej godz. wrzucane są 4 wiadra chloru! Poza tym Tunezja przepiękna!!!
ja
daleko od plazy... plaża bardzo nieciekawa... hotel brudny a Pan z recepcji składa propozycje matrymonialne... bardzo duży hałas od ulicy, walenie w bebny od 20g do 23g. -masaka :(((
basen całkiem całkiem... przyjemny klimat przy basenie... jedzenie moze i dobre ale bardzo bardzo mało... wrecz brakowało :((( brak urozmaicenia.
ochrona nie przyjemna... Panie sprzatają ale lepiej zostawiać dolara aby mieć czyste reczniki - cały wyjazd od 1 do 10
TO - 3 . Naprawde jestem bardzo obiektywna !
floo
Wszystko było raczej ok, tylko kelnerzy bardzo nimili i nieuprzejmi
Zadowolona
Polecam Dalię ludziom, którzy nie szukają problemów tam gdzie ich nie ma, bo tak naprawdę zawsze można znaleźć jakiś niuans, który nam nie odpowiada, ale to nie powód, żeby robić z igły widły. W Tunezji nie byłam po raz pierwszy, poza tym zwiedziłam także Egipt więc mami porównanie z innymi hotelami w krajach arabskich.Dalia oferuje swoim klientom przestronne pokoje z klimatyzacją, duży basen z wygodnymi leżakami, kort tenisowy, niezłe posiłki( nie zamierzam rozwodzić sie przez 3 godziny nad tym, że nieodpowiadała mi częstotliwość podawania łyżeczek jak to niektore osoby uczyniły, ani nie będę krytykować posiłków, bo były całkiem smaczne), a przede wszystkim całodzienne, zapewniające rozrywkę animacje. Animatorzy przygotowali dla turystów streczing, aerobik wodny, hotel dance, bule, piłkę wodną, aerobik ,,lądowy" i wiele innych ciekawych zajęć. Wieczorami można grać w bingo, dzieci chętnie potańczą z animatorami, skecze są naprawdę dobrze przygotowane i dowcipne, a poza tym każdy może pobawić się na codziennej dyskotece.Hotel Dalia jest dobrym miejscem na spędzenie wakacji zarówno przez dorosłych, młodzież jak i dla najmłodszych, każy znajdzie tu coś dla siebie. Polecam!!!
Borowik
hotel położony w bardzo cichej dzielnicy Hammametu dlatego też jest miło. warto wybrać się do tego hotelu gdyż jest bardzo miła obsługa, bardzo weseli animatorzy. polecam ten hotel osobom z dziećmi lubiących zabawę i żarty oraz osobom lubiącym rozrywkę.
JJ71
Standard hotelu - dobry. Ocenę obniża ogólna niechęć pań sprzątających do wykonywania swoich podstawowych obowiązków (zamiatanie, wynoszenie śmieci, zmiana pościeli). Pani chętnie natomiast bawiła się w fantazyjne układanie prześcieradeł (ewentualnie pozostawionych T-shirtów(!)) oraz sypanie kwiatków. Było to bardzo miłe, ale piaseczek zamietliśmy samodzielnie. Obsługa miła, choć animatorzy czasami nieco natrętni. Trzeba jednak przyznać, że nawiązują świetny kontakt z dziećmi - wyjazd do Tunezji z dziećmi to świetny pomysł. Dzieciaki nie będą się nudzić a dorośli odpoczną. Dużo dzieje się przy basenie i podczas wieczornych animacji (dla dzieci). Osobiście z basenu skorzystaliśmy tylko raz. Duży tłok. Zdecydowanie preferowaliśmy plażę, co prawda oddalona jest o jakieś 15-20 minut spaceru, ale co tam. Można skrócić drogę przez sąsiedni hotel - wtedy wychodzi kilka minut. Na plaży, co prawda zamiast prawdziwych leżaków - bobslejopodobne korytka, na szcęście dostepne są również fotele, bezpłatnie. Niestety problemem są niedopałki pozostawione w piasku przez plażowiczów. Brylują w tym procederze nasi kochani sąsiedzi zza południowej granicy - chyba każdy Czech jara jak smok. Woda w morzu za to wspaniała, cudownie kolorowa i na szczęście czysta, i oczywiście paskudnie słona. Warto zabrać ze sobą butelkę kranówy do opłukania twarzy z soli po kąpieli. Co do wody pitnej miejscowi piją taką z różową naklejką (Safia), w sklepie na przeciwko hotelu kosztuje 500 milimów. Napoje spokojnie można wnieść do hotelu, wypada jednak by były schowane w torbie ponieważ oficjalnie obowiązuje zakaz wnoszenia napojów na teren hotelu.
Wyżywienie hotelowe smaczne i w dużych ilościach, ale przy pełnym obłożeniu hotelu mogą zdarzyć się kolejki. Śniadania monotonne, ale jak ktoś lubi naleśniki z dżemikiem figowym - polecam, są super. W barze hotelowym miejscowe piwko smakuje całkiem nieźle. W sąsiedniej restauracji (za murem hotelowym) w pięknym ogrodzie piwko w tej samej cenie co w barze hotelowym - tylko otoczenie przyjemniejsze ( w tym kraju trudno o alkohol). Kilkanaście metrów dalej, w barze De The można tanio zjeść lunch - okazałego sandwicha za jedyne 2 dinary. Polecam herbatkę z miętą.
Jeśli chodzi o położenie względem centrum miasta - około 45 minut z buta - szliśmy dwa razy i polecam tylko twardzielom. Do mediny jedzie się taksówką za 2,5 - 3 dinary. Nawet jak taryfiarz będzie nalegał na więcej - 3 DT mu zupełnie wystarczą. Na medinie mozna zrobić zakupy - oczywiście targujemy sie na maksa. Na początku jest to uciążliwe i turyści dają się naciągnąć (co tu dużo gadać, sami daliśmy się zrobić na kilka DT mimo znajomości tematu z Turcji). Wyjściowa cena jest zawyżona prze Araba 5-10 krotnie. On podaje swoją, a my swoją oczywiście odpowiednia niższą i spokojnie wszyscy dojdą do porozumienia. Lekko to piszę, choć sam się denerwowałem a najcięższe negocjacje prowadziła żona. Za dywan Arab krzyknął 500 DT a żona zapłaciła 50. Należy brać pod uwagę różne sztuczki, na przykład teatrzyk z podstawionym kupcem, który ten sam towar kupuje przy nas po wyższej cenie od proponowanej przez nas. Fajne, można się ubawić. To na prawdę są atryści handlu. W medinie koniecznie należy zapłacić 3 DT i 1 za foto i wejść do kasby.Widoki z murów na dachy mediny oraz morze powalają na kolana i powodują szczęki opad.
Teraz wycieczki. Szczerze polecam 2-dniową wycieczkę na Saharę ale koniecznie ze wszystkimi dodatkami - wielbłądy, samochody terenowe i dorożki do oazy. Wycieczka jest co prawda męczaca pzrez swoją intensywność, ale dopiero ona pozwala poznać prawdziwą Tunezję. Wielbłądy - rewelacja. Miałem cykora że zlecę i zgubię klapki ale zabawa przednia. 5-cio godzinny przejazd terenowymi Toyotami - czad zupełny. Dorożki do oazy i pan skaczący na palmie - bardzo przyjemne. Nocleg w dobrym hotelu w Douz (basen, potężna klima, dobra restauracja). Wycieczka jest droga - ale warta ceny. Słyszałem o ludziach robiących podobną trase indywidualnie po kosztach. Sam bym się na taki krok nie zdecydował, a wiem co mówię ponieważ inne wycieczki zrobiliśmy na własną rękę. Do Tunisu można pojechać autobusem (nowy, wygodny, klima, 1h 10min jazdy) za jedyne 7.200 w dwie strony (darmocha). Medina Tuniska jest ogrmna i bez mapy zabłądzenie to pewnik. Mapa w księgarni 8 DT. Później tramwajem lub al. Burghiby do portu i kolejką TGM wycieczka do Sidi Bu Said i Kartagina za jedyne 2.400 w obie strony. (My byliśmy w Tunisie dwa razy, raz jechaliśmy do Kartaginy i raz do Sidi Bu). Sidi Bu Said jest przepiękne - potężny klif i piękne widoki. Swietna i dosyć tania kawiarnia na szczycie wzniesienia. Co do Kartaginy - cóż... Pozostałości punickich praktycznie nie ma, rzymskich w porównaniu z Turcją - ilości śladowe; wrażenie robi pofrancuska katedra (obok znajduje się muzeum). W Kart. kupuje się bilet na wszystkie stacje archeo i chodzi po całym miasteczku.
Do Sousse pojechaliśmy pociagiem. Na początek taxi do sąsiedniej miejscowości Bir Bu Regba (5 DT) następnie pociąg do Sousse za jedyne 10 DT w obie strony (pierwsza klasa - różnica w cenie b. mała a komfort podróży dobry no i klima i mało ludzi). Polecam odróżowanie na własną rękę - tanio i dobra jakość usług.
Do Nabeul pojechaliśmy w piątek na targ autobusem miejskim. Przystanek 250 m od hotelu. W autobusie gorąco i ciasno, ale Nabeul zaskakuje. Miasto dość ładne a targ na prawdę robi wrażenie i mozna zrobić zakupy.
W centrum Hammamet są sklepy gdzie nie trzeba się targować - ceny stałe (i jest sklep z piwkiem i winkiem, tylko szkoda że w hotelowych pokojach nie ma lodówy :-).
Pozdrawiam wszystkich jadących do Tunezji.
kasia
Hotel b.kameralny.Pokoje przestronne i czyste- dobrze jest mieć pokój od strony basenu. Od strony uliczki wprawdzie widać morze, ale ogólnie widok nieciekawy.Do starej części Hammametu (bardzo urokliwego) można dojść pieszo wzdłuż wybrzeża,wychodząc z hotelu-kierować się w prawo.Do nowej części-Yasmine-trzeba dojechać taksówka lub autobusem. Kurs taksówką ok. 7-8 dinarów.Nowa część jest bardzo czysta,z dużą ilością ekskluzywnych hoteli, ładną promenadą nad morzem i aquaparkiem.Warto zobaczyć,aczkolwiek część miejsc i hoteli pachnie kiczem.
Do niedalekiego Nabeul morzna dojechać autobusem 115. Bilet kosztuje 650 milimów.
Basen wystarczający jak na potrzeby gości, czysty, zadbany. Drugi-kryty ma znacznie zimniejszą wodę. Leżaki i parasole nad basenem bezpłatne, a ich ilość jest wystarczająca. Do plaży trzeba kawałek dojść, ale nie jest to odległóść tragiczna. Plaża ładna, ale z niewygodnymi korytkami zamiast leżaków. Trzeba uważać na meduzy-parzą, ale na to najlepsze są podobno pomidory.
Jeśli chodzi o jedzenie, to śniadanka rzeczywiście dość monotonne, ale z drugiej strony -jak tak pomyśleć-to w domu nie ma nigdy tylu rzeczy do wyboru. Dobrym pomysłem jest zabranie kilku małych foremek szynki lub mielonki, jeśli ktoś lubi wędlinkę. Obiadokolacje-obfite i dobre. Kurczak, królik,cielęcina-nigdy nie podano ryby.Moim zdaniem na kolację warto chodzić później, t.j. ok. 20.00-20.30. Wcześniej jest tłok przy bufecie i kolejka. A jedzenie stale donoszą-nie brakuje go.
Animatorzy bardzo sympatyczni.Bardzo ujął mnie Fou-Fou zajmujący się dziećmi i wykazujący do nich dużą cierpliwość, podczas gdy te traktują go czasem jak kota.
Polecam wycieczkę na Saharę-jest super i nawet bardzo słaba pilotka niejaka p. Waleria nie była mi jej w stanie zepsuć. Można również nacieszyć oczy pięknymi widokami podczas wycieczki na Cap Bon. Zdecydowanie nie polecam Wieczoru Tunezyjskiego- to raczej cyrk z zaklinaczem węży, fakirem, akrobatą itp. Wycieczka do Tunisu i Kartaginy-średnia.Ale być w Tunezji i nie zobaczyć Kartaginy?
Rezydentka rzeczywiście, mówiąc delikatnie bardzo słaba, nie reprezentująca sobą nic poza dużym mniemaniem o sobie.
maras
Super animacje. Bardzo slaba rezydentka. Super wycieczka na Sahare , polecam wszystkim:) Pozdro dla Rico , FouFou , Malo ,Slima , Charlie'go, ToTo,Tysona-najlepszych animatorow:)
Dziewczyna
Właśnie wczoraj stąd wrociłam.....było zajbiście
Aneta
Hotel jak na 3* bardzo słaby - szczególnie śniadania to po prostu koszmar: przed dwa tygodnie to samo: naleśniki, jaja na twardo, ser topiony, 3 rodzaje dżemów i bagietka!!! Kawę lepiej wziać ze sobą bo nie sposób przełknąć tego co tam dają. Lepiej wziąć ze sobą też ściereczkę do sprzątania, bo panie sprzątaczaki ograniczają się tylko to ścielenia łóżka i wyniesienia śmieci. Aha i klima - działa, ale to jest raczej wentylator, aniżeli "schładzacz" powietrza. W czerwcu było nie do wytrzymania - co będzie w lipcu albo w sierpniu - strach pomyśleć. Jeżeli ktoś jedzie z Triadą, jest nastawiony na polowe warunki i nie będzie miał żadnych pytań do pani rezydent to będzie ok. Nie radzę z problemami zgłaszać się do Rezydentki - i tak nie pomoże.
Ela
Wyjechalam w 2 polowie czerwca. Pokoje przestonne czyste sprzatane codziennie. Śniadanie przez 2 tygodnie takie same ale obiadokolacje znacznie lepsze, napoje przy obiadokolacji platne. Basen wystarczajacy jak na wielkosc hotelu. Animatorzy ktorzy zabawiali nas przy hotelu sympatyczni, zachecali do grania w pilke wodna, nozna, golfa, tenisa, bule, a wieczorem odbywaly sie skecze w tzw "show time" z ich udzialem. Lezaki przy basenie bezplatne, na plaze ok 600 m, prywatna z korytkami i parasolami tez bezplatne, morze czyst, plaze gorzej. Polecam komunikacje taksowkami, przejazd do centrum ( Medyny) to koszt 3 DT. Sklep spozywczy i pamiatkami znajduje sie na przeciwko hotelu(woda 1,5 l
400 milimimow, cola 1,5 l 1,5 DT) Polecam kupowanie w sklepach " general magazin" w centrum po prawej stronie Medyny, obok tego sklepu jest jedyny sklep z alkoholem piwo 0,33l 2Dt wino 5 DT. We Wroclawiu sklep z alkoholem na lotnisku w strefie wolnoclowej czynny cala dobe. Lot trwa 2,20 godz. dostalismy jedzenie. Pieniadze mozna wymienic w hotelu, radze wymieniac u pana, bo pani sie ladnie usmiecha ale lubi podebrac sobie pare dinarow. Polecam wycieczke do Tunisu 60 DT/os. Pozdrawiam Barteza, silowego, topole, laptopa z coreczka Julia,animatorow: Maluo, Mediego Charliego i udajacego Jacksona w show time bo niestety nie wiem jak sie nazywa.
ania
Wyjechałam na wakacje wszystko ok, ale naszą pania rezydentkę powinna zwolnić za brak kompetencji, brak znajomości języka itp.Hotelik ok.do plazy ok. 800 m ale jest super,lepsza niż hoteli 4,5 gwiazdkowych tylko leżaczki niewygodne ale bezpłatne.Okolica fajna, jedzenie ok tylko mało urozmaicone.Basen nie poraża wielkością ale fajny.
Pokoje czyściutkie i przestronne.
Margo
Okropny "szef" hotelu - prostak !
Sylka
Hotel jako budynek niezły. W katalogach basen wygląda na znacznie większy niż w rzeczywistości. Położenie jego w Hammamecie Północnym w dodatku z dala od plaży psuje skutecznie wypoczynek i rozrywkę. Plaża ładna, ale na początku sezonu niezbyt czysta (w Karwi np. jest lepsza). Na plaży hotelowej są śmieszne korytka - nie leżaki, w których można leżeć wyłącznie na plecach; leżenie na brzuchu jest nielada wyczynem, zabawne przez 2 min. Animatorzy w hotelu mili, weseli, aktywni. Posiłki: śniadania monotonne (bagietka, chleb tostowy, dżem, serek top., masło, pomidory, naleśniki), obiady smaczne niezbyt wyszukane, ale za mało - jeśli przyjdziesz ok. 20.00, a posiłek zaczyna się od 19.00, zostaje na ogół ryż, sos pomidorowy, trochę sałatek, mięsa czy innego dania regionalnego nie uświadczysz. Pokoje duże z widokiem na basen (i to polecam) lub na kiepską uliczkę, sprzątane powierzchownie. Jeśli w pokoju jest jakaś awaria, np. u mnie huczał w nocy generator klimy, nie licz na jego wymianę, będą do upadłego reperować usterkę, mimo że ty już 2 dni kiepsko śpisz. Wnioski: jeśli jedziesz do Tunezji, to nie wybieraj hotelu ***, w Hammamecie Północnym, nie bezpośrednio przy plaży. Wyjazd w pierwszej połowie czerwca nie gwarantuje ładnej pogody, nas zaskoczył deszcz - przelotny, ciągły wiatr (bardzo mnie to zniechęcało), duże zachmurzenie, a co z tym związane mało słońca w ciągu dnia, woda tylko dla tych odporniejszych lub napalonych na kąpiele w morzu. Ja się kąpałam 3 razy przez 7 dni pobytu, wróciłam z zapaleniem gardła. Pozdrawiam wszystkich wakacjowiczów życząc trafnych wyborów destynacji.
Katarzyna Flak-Toc
Śniadania to nie bufet- raczej nazwałabym to śniadaniami kontynentalnymi. Codziennie to samo- ser topiony, naleśniki, dżem. Kolacje niezłe, po interwencji wczasowiczów. Zdecydowanie nie polecam ryby. Uwaga - jeżeli przyjdziemy za późno ma obiadokolację możemy obejść się smakiem!!!
piter
Sam hotel jest średniej klasy, jednak bardzo czysty, i z dużym basenem, bardzo zadbanym i dobrze utrzymanym. Bardzo miło wspominam kontakty z obsługą, szczególnie z animatorem o imieniu Slim, to bardzo sympatyczny człowiek z duuuużym poczuciem humoru, dostosowanym raczej do ludzi młodszych, ale potrafi rozbawić każdego...Pokoje czyste i codziennie sprzątane, warto jest zostawić na pościeli kilka milimów, żeby zobaczyć fantazyjnie pościelone łóżka. Odległość od plaży rzeczywiście nie jest taka jak opisana w folderze, jednak każdy człowiek poniżej 90 lat spokojnie podoła takiej trasie... Posiłki są dobre, co prawda śniadania mało zróżnicowane, lecz smaczne, doradzam wziąc ze sobą kilka konserw lub szynki hermetycznie zapakowanej i będzie po sprawie. Nie jest to hotel dla ludzi, którzy są nauczeni opływać w luksusy, ale jest bardzo fajnie położony, i bardzo cichy i spokojny. Odradzam kupowanie w Medinie. Można tam się przejść raczej turystycznie, ale naciągacze są wszędzie i są bardzo nachalni. Lepiej pamiątki kupić w sklepikach z wystawionymi cenami, a nawet tam można zawsze potargować się o dinara czy dwa... Taksówki są bajecznie tanie i zawsze jeździć trzeba z kierowcami wyposażonymi w taksometry. Wakacje które tam spędziłem są niezapomniane i cudowne. Ludzie przeważnie uprzejmi i mili, mi nawet udało się zawitać w domu tunezyjskim i zostać poczęstowanym tradycyjnymi potrawami... Zapraszam serdecznie do Hammametu do Dali.
Slwao
Hotel w miarę, obsługa nie bardzo, plaża fatalna, brzydkie morze polecam Sousse-przepiękna plaża.

Dalia
Afryka - Tunezja - Hammamet

Wycieczki fakultatywne:

ceny orientacyjne

TUNEZJA - CZĘŚĆ KONTYNENTALNA

SAFARI 2-DNIOWE:
Dzień 1:
Po śniadaniu wyjazd do El-Dżem gdzie zwiedzimy amfiteatr rzymski z przełomu II i III wieku. To trzeci pod względem wielkości rzymski amfiteatr na świecie. Następnie wizyta w Matmacie pozwoli zapoznać się z życiem Berberów, czyli pierwotnych mieszkańców tych terenów. Będą Państwo mieli okazję wejść do wydrążonego w skale domu. Następnie przebrniemy fragment Sahary by dotrzeć do hotelu, w którym nastąpi zakwaterowanie, kolacja i nocleg. W dodatkowo płatnym programie wieczornym znajdzie się propozycja wyprawy na pustynię na grzbiecie wielbłąda.
Dzień 2:
Po śniadaniu udamy się w kierunku północnym przemierzając największe w Tunezji wyschnięte słone jezioro Szott el-Dżerid. Dzięki panującym tu warunkom atmosferycznym można być świadkiem barwnego mirażu. Kiedy opuścimy teren jeziora udamy się do górskiej oazy, by pospacerować pośród bujnej zielonej roślinności. Odwiedzimy Chebikę i Tamarzę. Dla chętnych, za dodatkową opłatą, zostanie zorganizowana przejażdżka bryczką. Ostatnim punktem programu będzie wizyta w Kairuanie, czwartym świętym mieście Muzułmanów. Pod Wielkim Meczetem będzie czas wolny na zdjęcia i spacer wąskimi uliczkami starego miasta. Powrót do hotelu.
W cenę wycieczki wliczony jest przejazd autokarem, trzy posiłki dziennie, opieka polskiego pilota, zakwaterowanie w hotelu***.
cena: ok. 420 PLN/dorosły; 210 PLN/dziecko

WIECZÓR FOLKLORYSTYCZNY
Ok. 3-godzinny program, na który składa się m.in. przejazd przez prowincję tunezyjską, zakończony powitalnym poczęstunkiem przy muzyce arabskiej. Po powitaniu odwiedzicie Państwo skansen, gdzie będziecie mieli możliwość zobaczyć m.in. jak tkane są dywany, wyrabiana ceramika i pieczony chleb. Samo przedstawienie to piękny pokaz folklorystyczny, podczas którego będzie serwowany poczęstunek w postaci sałatki, zupy szorba oraz napojów (wino, piwo). Będziecie mieli Państwo również okazję zakosztować tradycyjnych tunezyjskich potraw, takich jak kus-kus. Na koniec pokaz połykaczy ognia, tańca brzucha, woltyżerki oraz wspólna zabawa.
cena: ok. 30 USD

CAP BON
Calodniowa wycieczka do tzw. Zielonej Tunezji, gdzie krajobrazy sa calkowicie odmienne od tych, ktore mozna podziwiac podczas wyprawy na Sahare. Wsrod zielonych pagorkow Polwyspu Cap Bon, porosnietych gajami cytrusowymi i winnicami bedzie mozna zwiedzic nastepujace miejsca: Nabeul (stolica wyrobu ceramiki w Tunezji) – wizyta w manufakturze ceramiki Kelibia – malowniczy port rybacki polozony u stop wzgorza z twierdza z czasow tureckich Kerkouane – zwiedzanie ruin miasta z czasow punickich z II w p.n.e. (najstarszego miasta odnalezionego na terenie Tunezji) El Haouaria – malowniczo polozone na wybrzezu groty z II w n.e., z ktorych starozytni rzymianie wydobywali budulec do wzniesienia Kartaginy. Po obiedzie wizyta w Korbous slynacym z goracych zrodel.
Cena: ok. 40 USD

TUNIS, KARTAGINA, SIDI BOU SAID
Całodniowa wycieczka, w trakcie której można odkryć różne oblicza stolicy Tunezji. Przejdziemy główną ulicą miasta Avenue Habib Bourgiba, która zaprowadzi Państwa na medinę. Brama Bab el Bahar wprowadza do tego najbogatszego i najlepiej zachowanego starego miasta. Po wrażeniach związanych z zakupami na medinie, nadejdzie czas na oglądanie imponujących rzymskich mozaik w Muzeum Bardo, założonym w dawnym pałacu bejów tureckich. Kolejnym punktem programu będzie zwiedzanie ruin starożytnego miasta Kartaginy. Zobaczą tu Państwo najlepiej zachowany zabytek z czasów rzymskich: Termy Antoniusza. Kolejną atrakcją będzie wizyta w miasteczku Sidi Bou Said, gdzie zetknąć się można z andaluzyjskim obliczem Tunezji, uwiecznić na zdjęciach przepiękne widoki miasta i Zatoki Tuniskiej.
Cena: 156 PLN/dorosły; 78 PLN/dziecko

HAUMT SOUK
Będąc na Djerbie musisz koniecznie odwiedzić stolicę wyspy- Houmt Souk z przepięknym portem, Muzeum Sztuki i Tradycji oraz słynnym arabskim targiem. Warto zobaczyć również XV w. twierdzę Borj El Keblr, z której rozpościera się zapierający dech w piersiach widok na port.

REJS STATKIEM (1 DZIEŃ)
Wyprawę rozpoczną Państwo od Sousse, trzeciego co do wielkości miasta w Tunezji, zwanego "Perła Sahelu", założonego w XI w. Odwiedzą Państwo także rodzinne miasto pierwszego prezydenta Tunezji, Habiba Bourguiby. Następna atrakcja to wizyta w malowniczym porcie El Kantaoui, skąd wyruszą Państwo w rejs statkiem pirackim, w trakcie którego zjedzą Państwo lunch.
Cena: około 30 USD

EL-DŻEM - MONASTIR
Wyjazd z hotelu w godzinach porannych. Najpierw przejazd do miasta El Jem, w którym nie lada atrakcją jest starożytny amfiteatr, jeden z największych w całym Imperium Rzymskim. Następnie trasa wycieczki prowadzi do Monastiru gdzie przewidziane jest zwiedzanie mauzoleum Habiba Burgiby, pierwszego prezydenta niepodległej Tunezji. Monastir był jego miastem rodzinnym dlatego Tunezyjczycy wznieśli tu wspaniałe mauzoleum stylizowane na meczet aby dać wyraz swej pamięci i wdzięczności swemu wybitnemu mężowi stanu. Innym miejscem godnym odwiedzenia jest malowniczo położony port. Na zakończenie każdy z uczestników wycieczki będzie miał czas wolny w centrum Monastiru. Warto zwiedzić medinę z tradycyjnymi targowiskami oraz średniowieczną kazbę, obok której znajduje się urokliwa plaża. Powrót do hoteli przewidziany jest w godzinach popołudniowych. Dorosły: 79 PLN, dziecko: 40 PLN.

KAIROUAN - EL-DŻEM - MAHDIA - MONASTIR
Wyjazd z hotelu w godzinach porannych. Po przybyciu do Kairouan zwiedzanie Wielkiego Meczetu, mauzoleum oraz basenów Aghlabidów - najpotężniejszej dynastii w Tunezji. Po zakończeniu zwiedzania zapraszamy Państwa na spacer przez najstarszą część miasta. Następnie udamy się na lunch. Po lunchu przejazd do El Jem. Zwiedzanie El Jem rozpoczynają Państwo od starożytnego amfiteatru stanowiącego najważniejszy zabytek kultury rzymskiej. Następnie przejazd do Mahdi i czas wolny podczas, którego polecamy spacer po medinie. Na koniec przejazd do Monastiru, zwiedzanie portu, mauzoleum i czas wolny w centrum miasta. Powrót do hoteli w godzinach wieczornych.
Dorosły ok.130 PLN, dziecko ok.65 PLN.

HAMMAMET - NABEUL
Ta wycieczka zawsze odbywa się w piątki ponieważ w te dni odbywa się wielki targ ceramiczny w Nabeul – miejscowości słynnej z produkcji ceramiki. Po zakupach zwiedzimy starą medinę, przy której wiele domostw posiada charakterystyczne drzwi dekorowane kołatkami w kształcie „ręki fatimy”- symbolu szczęścia.
Dorosły ok.62 PLN, dziecko ok.31 PLN.

KAIRUAN
Jest to święte miasto islamu, cel pielgrzymek Muzułmanów. Zobaczą tu Państwo dziedziniec Wielkiego Meczetu Sidi Ukby oraz zwiedzą Meczet Fryzjera ze szkołą koraniczną i mauzoleum jego założyciela. Pojedziemy także do basenów Aghlabidów - najpotężniejszej dynastii w Tunezji. Odwiedzimy fabrykę dywanów, z produkcji których słynie to miasto. Na koniec będzie czas wolny na zakupy lub spacer wąskimi uliczkami starej części miasta.
Dorosły ok. 84 PLN, dziecko ok. 42 PLN.

TOUR DE VILLE
Podczas tej wycieczki będzie okazja zwiedzić trzy najważniejsze miasta Sahelu czyli wybrzeża środkowej części Tunezji. Usytuowany na przylądku około 15 km na południe od Sousse, Monastyr był kiedyś nie wyróżniającą się miejscowością. Obecnie jest powszechnie znany jako miejsce narodzin Habiba Burgiby, powszechnie otaczanego kultem pierwszego prezydenta niepodległej Tunezji. Odwiedzając miasto koniecznie trzeba zwiedzić pięknie utrzymane, rodzinne mauzoleum Burgiby oraz ribat czyli klasztor obronny z VIII wieku. Z kolei Miasto Sousse - stolica Sahelu jest trzecim, po Tunisie i Safakisie, co do wielkości miastem Tunezji i stanowi ważny ośrodek przemysłowy i handlowy. Miasto szczyci się pięknymi zabytkami z czasów świetności kultury islamskiej, m.in. Wielkim Meczetem z IX w. oraz ribatem z VIII w. Obszar wokół tych zabytków otoczony jest straganami, gdzie po obowiązkowym targowaniu się, można kupić tunezyjskie pamiątki. Zaledwie kilka kilometrów na północ od Sousse znajduje się przepiękny Port El Kantaoui. To miejsce, przez wielu określane jako najpiękniejsza miejscowość portowa całego basenu Morza Śródziemnego, potrafi zachwycić bujną roślinnością i malowniczą mariną z ekskluzywnymi jachtami i katamaranami. Port uchodzi za ekskluzywne centrum rozrywki i wypoczynku najbardziej wymagających turystów.
Dorosły ok.48 PLN, dziecko ok.24 PLN.

TUNIS - KARTAGINA - Sidi Bou Said
Całodniowa wycieczka, w trakcie której można odkryć różne oblicza stolicy Tunezji. Przejdziemy główną ulicą miasta Avenue Habib Bourgiba, która zaprowadzi Państwa na medinę. Brama Bab el Bahar wprowadza do tego najbogatszego i najlepiej zachowanego starego miasta. Po wrażeniach związanych z zakupami na medinie, nadejdzie czas na oglądanie imponujących rzymskich mozaik w Muzeum Bardo, założonym w dawnym pałacu bejów tureckich. Kolejnym punktem programu będzie zwiedzanie ruin starożytnego miasta Kartaginy. Zobaczą tu Państwo najlepiej zachowany zabytek z czasów rzymskich: Termy Antoniusza. Kolejną atrakcją będzie wizyta w miasteczku Sidi Bou Said, gdzie zetknąć się można z andaluzyjskim obliczem Tunezji, uwiecznić na zdjęciach przepiękne widoki miasta i Zatoki Tuniskiej.
Dorosły ok.156 PLN, dziecko 76 PLN.

WIECZÓR EL ZAHRA
Wieczór folklorystyczny EL ZAHRA to połączenie tradycji, folkloru i historii. Po przywitaniu w prawdziwie tunezyjskim stylu czeka na nas kolacja ze specjałami kuchni tunezyjskiej. Podczas wieczoru towarzyszą nam fakirzy, muzyka arabska, tancerki wykonujące taniec brzucha itp. Po zaspokojeniu potrzeb podniebienia rozpocznie się uczta dla ducha. Punktem kulminacyjnym wycieczki będzie widowisko, podczas którego za pomocą laserów, światła, dźwięku i gry aktorów ukazana zostanie historia Tunezji. W czasie pokazu widz ma wrażenie, że ogląda film. Piękna sceneria arabskiego zamku i wyjątkowe wrażenia z pewnością pozostaną na długo w pamięci każdego z uczestników.
Dorosły ok.132 PLN, dziecko 66 PLN.

AQUAPARK ORAZ PARK ROZRYWKI "CARTHAGE LAND" (1 dzień)
Cena około 48 USD dorośli, 32 USD dzieci

DJERBA

KEBILI - TOUZER
Dwudniowa wyprawa autokarem na kontynent, pozwalająca zobaczyć najpiękniejsze krajobrazowe atrakcje południa Tunezji i poczuć gorący oddech największej pustyni świata Sahary.
1 DZIEŃ: Przeprawa promem z Djerby na stały ląd. Wizyta na tradycyjnym suku w Gabes. Przejazd w głąb lądu do Kebili. Lunch. Przejazd przez największe w Tunezji słone jezioro Chott El Jerid. Wyprawa jeepami do przepięknie położonych w Górach Atlas oaz: Chebika i Tamerza. Przejazd do Touzer – pustynnej stolicy Tunezji. Zakwaterowanie i kolacja. Wieczorem możliwość zwiedzenia Muzeum Sztuki i Tradycji Dar Chraeit (fakultatywnie). Nocleg.
2 DZIEŃ: Śniadanie. Wizyta na malowniczej Medynie w Touzer. Przejazd do Deguech i wjazd bryczką do rozległej, pustynnej oazy (fakultatywnie). Przejazd autokarem do Zaafrane, gdzie można odbyć przejażdżkę na grzbiecie wielbłąda po wydmach Sahary (fakultatywnie). Lunch w Douz nazywanym „Wrotami Sahary”. Dalsza podróż autokarem do Matmaty – miejsca księżycowych krajobrazów i domów „troglodytów”. Wizyta w berberyjskim domostwie. Powrót na Djerbę. Cena – 170 TND, dzieci do 12 lat – 50% zniżki; obowiązkowa dopłata za pokój 1-os. w hotelu – 15 TND

WYCIECZKA WOKÓŁ WYSPY
Półdniowa wycieczka autokarem po najciekawszych zakątkach Djerby. Przejazd do miejsca, gdzie rozpoczyna się rzymska grobla łącząca Djerbę z kontynentem. Wizyta w Guellali – miasteczku garncarzy, zwiedzanie muzeum i manufaktury wyrobów ceramicznych. Możliwość zakupów. Przejazd do Houmt Souk – stolicy wyspy, pobyt w centrum artystycznym i czas wolny. Powrót do hoteli. Cena – 28 TND, dzieci do 12 lat – 50% zniżki.

REJS STATKIEM PIRACKIM - 1 DZIEŃ
Pełna zabawy i radości wyprawa statkiem stylizowanym na piracki na „Wyspę Flamingów”. Pobyt na wspaniałej, niekończącej się piaszczystej plaży: czas na opalanie się, pływanie, lunch rybny (napoje bezalkoholowe w cenie) oraz programy animacyjne przygotowane przez „piracką” załogę statku. Cena – 42 TND, dzieci do 12 lat – 50% zniżki.

MATMATA - DOUZ
Jednodniowy wypad autokarem na kontynent, dzięki któremu zobaczymy Saharę w dwóch postaciach: hamady – pustyni skalistej oraz ergu, czyli typowej pustyni piaszczystej. Przeprawa promem z Djerby na stały ląd. Przejazd przez berberyjska wioskę Tamezret, do Douz – wrót Sahary. Możliwość przejażdżki na grzbiecie wielbłąda po wydmach ergu (fakultatywnie). Lunch. Przejazd do Matmaty – miejsca księżycowych krajobrazów pustyni skalistej. Wizyta w berberyjskim domostwie. Powrót na Djerbę. Cena – 80 TND, dzieci do 12 lat – 50% zniżki.

zobacz hotele:
Kervan (Turcja) • Sea Breeze Jomtien Resort (Tajlandia) • Iberostar Tabarka Beach (Tunezja) • Egipt HRG - Sfinks - statek 5* - program z rejsem po Nilu + hotel Sea Gull Beach Club Resort (zwiedzanie + wypoczynek) (Egipt) • Szwajcaria - Liechtenstein 7 dni (wycieczka objazdowa) (Szwajcaria) • Heronissos (Grecja) • Elegan Garden (Turcja) • Triton (Grecja) • Yiannoula Beach (Cypr) • Del Sole Residence (Włochy)


Dlaczego warto rezerwować z Travelzone.pl? 1. szybka rezerwacja przez Internet - nie trać czasu na chodzenie po biurach; 2. oferty 30 największych Touroperatorów z gwarancją najniższej ceny; 3. ponad 6 lat doświadczenia w Internecie; 4. rzetelne informacje nt hoteli; 5. tysiące opinii i zdjąć turystów.

Travelzone.pl - jeśli szukasz wakacji organizowanych przez największych i najlepszych Touroperatorów lub po prostu chcesz spokojnie spędzić urlop.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Szukasz wycieczki? Zadzwoń lub napisz...

Dane kontaktowe:
rezerwacje telefoniczne: 801 00 31 26 (infolinia), 79 254 22 00, 24 362 39 96
poniedziałek - piątek 9:00 – 19:00
rezerwacje e-mailowe: rezerwacje@travelzone.pl, 24h na dobę, 7 dni w tygodniu

Adres firmy:
Travelzone.pl
ul. Marii Skłodowskiej-Curie 46, I piętro, 99-300 Kutno
tel.: 24 254 22 00, fax: 24 254 22 10
.
Bezpieczne zakupy przez internet: i wiele innych